Wiadomości

Poczuj Gdynię w żaglach!

Las masztów o wschodzie słońca  w czasie zlotu wielkich żaglowców w 2009 roku.
Las masztów o wschodzie słońca w czasie zlotu wielkich żaglowców w 2009 roku. fot. Krzysztof Romański

Konkurs "Zostań ambasadorem żeglarskiej stolicy Polski" rozstrzygnięty! Znamy już hasła, które najlepiej oddają klimat Gdyni jako żeglarskiej stolicy Polski.



Za najbardziej chwytliwe uznano hasło "Poczuj Gdynię w żaglach!" a jego autorem nie jest gdynianin, a mieszkanka Bielska-Białej, pani Sabina Kozłowska. Drugi zwycięski slogan "Gdynia - żeglarskie okno na świat" wymyślił Maciej Gryżewski z Warszawy.

Na konkurs nadesłano aż 2 tysiące haseł, więc jury miało w czym wybierać. W pracach komisji konkursowej uczestniczyli: Jacek Fedorowicz - satyryk, aktor, scenarzysta i gdynianin, kapitan Marta Sziłajtis-Obiegło - najmłodsza Polka, która opłynęła samotnie świat pod żaglami oraz redaktor i jednocześnie żeglarz Paweł Pochwała z TVP. Werdykt ogłoszono podczas porannego programu "Kawa czy Herbata" na antenie TVP1.

Zwycięzcy konkursu mogą już sposobić się do podróży życia. Jako Ambasadorowie Żeglarskiej Stolicy Polski 27 sierpnia polecą do Turku w Finlandii. Tam zamustrują na jednym z przepięknych holenderskich żaglowców (Gulden Leeuw i Thalassa), których pełnoprawnymi członkami załóg będą do 4 września. W tym czasie wezmą udział w pełnomorskich regatach z metą w Gdyni oraz w samym zlocie żaglowców, odbywającym się w dniach 2-5 września. Tym samym, słuchając morskich opowieści, dołączą do grona prawdziwych wilków morskich.

Opinie (23) 3 zablokowane

  • (2)

    malo oryginalne te zwycieskie hasla

    • 17 2

    • ty byś lepsze wymyślił ale ci się akurat nie chciało (1)

      prawda ?

      • 0 2

      • to, ze nie potrafie uszyc ladnych butow nie znaczy, ze wszystkie musza mi sie podobac. prawda?

        • 0 1

  • vox populi:-)

    • 6 2

  • od razu widać, że to ludzie z interioru (1)

    nikt znający się na morzu by takich bredni nie wymyślił.

    • 15 2

    • fakt, moze chociaz "bulaj" zamiast tego "zeglarskiego okna"

      • 5 0

  • (1)

    fajnie, tylko o ile wiem, w języku potoczny mówi się "okno na świat", a nie "bulaj na świat" :-)

    • 1 5

    • zgadza sie, ale chodzilo mi o to, zeby bylo troche kreatywniej, a nie tak jak sie mowi i tak jak wszyscy znaja :-)

      • 4 3

  • Nie wiedziałem że w Gdyni,znowu jakiś zlot,to jest ten sam który był 2 lata temu? (1)

    • 5 5

    • nie, tamten był 2 lata temu

      • 11 1

  • bylem kilka razy na Cutty Sark , piekne regaty

    piekne zaglowce, cieple morza i regaty. Od razu sie zapomina o dziadostwie w trojmiescie

    • 4 9

  • Poczuj Gdynię w żaglach ... jestem starym gdynianinem i szlag mnie trafia jak muszę podczas spaceru po Skwerze 'poczuć smród (1)

    nieświeżych ryb serwowanych w tych " Barach pod Salmonelą " czy na to nie ma recepty ?...

    • 8 2

    • Skwer to takie miejsce, w którym czuć smród nieświerzych ryb serwowanych w tych "barach pod Salmonelą"! Jeśli komuś to nie

      odpowiada niech wybiera takie miejsca na spacery, w których nie czuć smrodu nieświeżych ryb serwowanych w tych "Barach pod Salmonelą".

      • 0 0

  • Klapa, klęska Gdyni pod względem pr (2)

    ... Gdynia żeglarskie okno na świat. Właśnie na tym polega klęska Gdyni. Hasło skierowane do wewnątrz. A nie do zewnętrznego odbiorcy. Czyli Gdynia zamyka się do wewnętrznego odbiorcy, który jakoś tam kojarzy to miasto... Szkoda kasy. Hasło, szczególnie że w grę wchodzi potencjalny odbiorca powinno zupełnie inaczej brzmieć. A jak ? A tym już niech się zajmują panie Grajter, Białek i parę innych.

    • 9 4

    • aj tam, aj tam - przecież to tylko zabawa, a werdykt przecież wyłoniło jury, w którym nie zasiadali piarowcy.

      • 1 2

    • każdy może być krytykiem....

      ... ostatnio w Krakowie uciąłem sobie krótką pogawędkę z taksówkarzem która brzmiała mniej wiecej tak:" -Taksiarz: A skąd Pan jedziesz? -Ja: z Trójmiasta. -T: uuu to kawał drogi, patrz Pan co ten Wałęsa wyrabia, -J: Wałęsa to w sumie Gdańsk a ja z Gdyni jestem, - T: a Gdynia ładne miasto byłem kiedyś... wy tam bardziej tacy z morzem jesteście." No i w sumie mnie to ucieszyło że ludzie "interioru" kojarzą sobie Gdynię właśnie z morzem.

      • 3 1

  • A kiedyś w "Alozie" na 10-go Lutego jak zaserwowali dorszyka to jeszcze na talerzu ogonem trzepotał ! , do tego talerzyk

    kalmarków !...i ten zapach ! ech!- to byli czasy !...

    • 11 1

  • Jest metoda !!!

    Sprytni sprzedawcy wyspecjalizowali się w sprzedaży nieświeżych ryb w ten sposób ,że {w sklepach mięsnych też tę metode stosują !} palą te różne kadzidełka które zabijają smród nieświeżego towaru !!! . No a jeszcze lepszą metode stosują np. na stoiskach mięsnych w dużych marketach :- jak mięso zaczyna podśmiardywać to hop- siup do kąpieli przyprawowo-paprykowo-ketschpowej i na lade jako gotowce na grilla !!! , skręca mnie jak naiwna zadowolona i Głupia gawiedż TO śmierdzące Ścierwo kupuję !!!

    • 4 0

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Zwiedzanie tematyczne